5 miesięcy

DSC_0938

Natalka skończyła dziś 5 miesięcy. Szybko to zleciało. Przy Patryku długo dla mnie obowiązywał system tygodniowy liczenia wieku dziecka. Teraz już dawno się w tym pogubiłam, wiec liczenie miesięcy jest o niebo prostsze;) Nie żebym wtedy się nudziła, o nie… Po prostu z jednym dzieckiem jest mimo wszystko trochę łatwiej. Plusem takiego liczenia tygodniowego jest możliwość szybkiego porównania jak moje szkraby rosną, czy są do siebie podobne w danym tygodniu, czy podobnie się rozwijają. I choć wiem że każde dziecko rozwija się w swoim tempie ( i nie wolno porównywać bla bla bla;) ), to jednak z czystej ciekawości zerkam do starych fotek i przypominam sobie „jak to było”.  Szkoda tylko, że teraz nie robię już tyle zdjęć, co wcześniej. Nie mam jednak sposobu na to, żeby moja doba trwała chociaż dwie godziny dłużej. I mam nadzieje, że nie usłyszę potem od córki – „Mamo, a czemu Patryk jak był malutki, miał więcej zdjęć niż ja???” .

DSC_0887

Zatem porównując (ale tylko troszkę; ) ) Natalka jest chyba mniejszym leniuchem niż Patryś w jej wieku. I nie wiem jak to możliwe, bo syn nasz to wulkan energii od początku, to jeśli chodzi o pokonywanie kolejnych kroków w ruchowym rozwoju, to Natalka jest trochę szybsza. Już miesiąc temu zaczęła się przewracać sama z siebie na brzuszek. Nie opanowała natomiast obrotów na boczki w obie  strony, a tylko w jedną i jest uparta w tym temacie. Jest bardzo silna i świetnie sobie radzi leżąc na brzuszku, zaczyna się bawić zabawkami z tej pozycji i wytrzymuje tak całkiem długo. Patryk był niecierpliwy i ciężko było pokonać jego niechęć do leżakowania w ten sposób. A jeśli chodzi o zabawę to Natka potrafi tez, tak jak jej brat,  dać już konkretnie znać, że nie chce się czymś dłużej bawić. Ale z drugiej strony ma więcej cierpliwości do skupienia się na czymś dłużej niż tylko na kilka minut. I rwie się do siedzenia! Ta pozycja jest dla niej bardziej atrakcyjna nawet niż noszenie w pozycji pionowej na rękach!

DSC_0854

Jeśli chodzi o zasypianie to nasze dzieciaki różnią się totalnie w tym temacie. Patryk przez pierwsze pół roku zasypiał tylko ululany na rękach i miał „łóżeczkowy radar” – nie dało się go odłożyć. Zupełnie nie potrafił zasypiać i tylko przez pierwsze kilka dni po porodzie, odłożony do łóżeczka spał jak niemowlę. W ciągu dnia, nawet kiedy był bardzo zmęczony nie chciał zasnąć samodzielnie. Ratowały nas jedynie rączki i spacery gdzie lulany na kocich łbach zasypiał w mig. O jego zasypianiu zatem można by poematy pisać… Ale miało być o Natalce. W prawdzie pisałam już kilka razy (na przykład tu), że codziennie wieczorem jest duży problem ze spaniem, to w ciągu dnia nie mogę narzekać. Mała zasypia bezproblemowo. Jeśli widzę, że jest zmęczona to kładę ją obowiązkowo z pieluszką przy twarzy oraz smokiem i zasypia jak aniołek. Wieczorem walczymy tak samo jak miesiąc temu… Może to kolki? No bo co innego? Nie wiem, ale czuje że już powoli mi brakuje sił.

DSC_0880

Kilka dni temu przypomniałam Pawłowi, ze już lada moment i pół roku w czwórkę będziemy świętować. Na co Paweł mi odpowiedział: „Hmmm to według mojej teorii mieliśmy już całe noce przesypiać”. Ja: ” No tak – według TWOJEJ teorii, a nie dziecka…”. Liczba dotąd przespanych nocy w całości: dwie lub trzy, chyba 😉 . Cóż… kiedyś będzie lepiej. Szkoda tylko, że to „kiedyś” jeszcze nie na stało. Czasem, kiedy jest bardzo źle i ledwo patrzymy na oczy, mój kochany mąż wspomina ” a pamiętasz jak jeszcze niedawno budziłaś się po ósmej rano i marudziłaś, że się nie wyspałaś?”.

DSC_0866

Z innych, bardziej przyziemnych spraw, córcia w końcu skoczyła z wagą. Etap biegunek już dawno za nami i z dnia na dzień robi się z niej mały pulpecik:) Wyrasta już z ciuszków w rozmiarze 68 i na dniach muszę zakupić nowe, bo co jej coś założę, to kolejny raz jest już za małe! Cudownie patrzeć jak tak szybko rośnie!! I uwielbiam kiedy z rana śmieje się do mnie od ucha do ucha, kiedy tylko mnie zobaczy. Straszna też z niej „przylepa”, najchętniej by się tylko tuliła 🙂 I co mnie niezmiernie cieszy – lubi spać na brzuszku, leżąc na mnie. Mogę wtedy wtulić się w jej czółko, pocałować, powąchać włoski i ta cudownie aksamitną niemowlęcą skórę. Aż chce się Ją schrupać, jest taka pyszna!

-Magda

Reklamy

One response to “5 miesięcy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s