Potrzeba matką wynalazku

Od czasu kiedy Natalkę łapał non stop katar, wypróbowaliśmy wiele sposobów na jego zwalczanie. Wkraplanie soli fizjologicznej do noska, psikanie wodą morską w spray’u, zakraplanie na noc Nasivinem czy smarowanie maścią majerankową to jedne z tych sposobów. Łagodne dla takiego maluszka, ale jednak za słabe na to, by katar zwalczyć. Z pomocą przyszła nam nasza Pani Laryngolog. Poleciła inhalacje według tradycyjnej metody pt. „głowa nad miską”. Wywar sporządzaliśmy z 2 saszetek herbaty rumiankowej na pół litra wody. Do tego wrzucaliśmy jedną tabletkę Calcium, koniecznie bez żadnych dodatków, oraz 3 tabletki EMS czyli soli Emskiej. Zalecenie było proste – wdychać opary przez około 10 minut, raz dziennie. Proste, ale kłopotliwe. O ile dla dorosłego koczowanie nad miską, najlepiej pod ręcznikiem, jest bezproblemowe, a dla dziecka w miarę wykonalne, to dla niemowlaka chyba niemożliwe! Co mi z tego, że położę parujący wywar na przykład koło łóżeczka dziecięcego. Przecież, żeby to było skuteczne, musi być wdychane bezpośrednio. Jedynym sposobem, aby utrzymać Małą w miarę stabilnie i blisko koło owego wywaru było karmienie jej w tym samym momencie. I jakoś dawaliśmy sobie radę. Potem odbijałam ją kładąc brzuszkiem na moich kolanach, a jej główka była nad miseczką. I w miarę było to skuteczne. Tylko, że kiedy Młoda akurat się buntowała, a cenne opary szybko się ulatniały, inhalacje trzeba było przedłużać.

Jakiś czas temu wyciągnęliśmy namiot -cyrk, kupiony w ikei, dokładnie taki:

cirkustalt-namiot-dzieciecy__0120516_PE277185_S4

Siedzieliśmy sobie z Patryczkiem w środku, było tak milo i ciepło, dopóki Młody …nie puścił bączka. I nagle mnie tknęło – przecież to rewelacyjne miejsce, żeby Natalce robić inhalacje!! Akumulacja zapachów, tym razem tych leczniczych ;), duża wilgotność powietrza, czyli wszystko na swoim miejscu! Patryk musiał sie podzielić z Natką namiotem, nie był z tego powodu zadowolony, ale jakoś poszło. No i naprawdę polecam – rewelacyjnie się tam dziecko inhaluje. Tylko można zrobić taką parówę w środku, że trzeba uważać  żeby zanadto nie spocić dziecka.

IMG_20130128_171704

Takie inhalacje pomogły nam zwalczyć szybko katarek i pozbyć się uporczywego zapalenia ucha. Natalka jest teraz zdrowa, ale… Kiedy dwa tygodnie temu byliśmy na kontroli u lekarza i uszy były już całkowicie wyleczone, kataru już też nie było. Zaledwie 3 dni wystarczyły, żeby znów z rana i po drzemkach Małej zaczęło furczeć coś w nosie. Zwykłe nawilżanie noska nie pomaga w naszym przypadku. I coś nam się wydaje, że to może być alergia. Paweł jest alergikiem, Patryk ma objawy atopowego zapalenia skóry, tylko ja alergii nigdy nie miałam. W domu kot, jego futro jest WSZĘDZIE, kurz też się znajdzie, żółw podobno nie alergizuje, ale kto to wie… Wszyscy w domu teraz zdrowi, a Natalka ma wieczny katar. Czekamy zatem na konsultacje z alergologiem, żeby się upewnić co do naszych teorii. W między czasie staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami nebulizatora (dziękujemy za prezent!!!) i 3 razy dziennie robię córci inhalacje z soli fizjologicznej. Jak na razie zapalenie ucha nie wróciło (odpukać w niemalowane), a i katar się nie powiększa.

01

Malutką najlepiej inhaluje mi się w chuście. Jest wtedy spokojna i nie kręci głową na wszystkie strony. Burczenie nebulizatora dodatkowo ją usypia. Szybko, prosto i skutecznie. A na większy katarek będziemy wyciągać nasz rewelacyjny wielofunkcyjny namiot 🙂

-Magda

Reklamy

2 responses to “Potrzeba matką wynalazku

  1. dobry pomysł, wart zapisania w kajeciku 🙂

    heh, przypomniała mi się sytuacja sprzed kilku lat… rozmawiamy w pracy z dziewczynami na temat sposobów na przeziębienia i moja koleżanka mówi coś w ten deseń – „no ja to robię parówki”
    zgupłam nieco i zrobiłam dobrą minę (no bo jak parówki mają być dobre na przeziębienie, niby je się je na ciepło ale nie słyszałam o ich dobroczynnym działaniu na przeziębienia), dopiero po jakimś czasie się dopytałam na osobności – do tamtej pory nie słyszałam o parówkach jako synonimie inhalacji 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s